Filed under: Wszystko
Dawno temu bo 10 lat temu przygotowałam swoje pierwsze wesele. I było super, narawdę rewelacyjnie.
Akt I scena 37 – poeta, panna młoda -
- poeta -
Panno młoda, młoda panno
myślę sobie…….
że co zechcesz to się stanie:
- panna młoda -
Jako, ja nie umiem nic;
niby na moje zawołanie?
- poeta -
Na prośbę i na rozkaz twój:
żeś ty dzisiaj panna młoda
jak jaśmin jak jagoda…..
- panna młoda -
I o cóż się rozchodzi to
że pan tylo się spodziewa
- poeta -
Ty dzisiaj jesteś szczęśliwą,
panno młoda – zaproś gości
tych, którym gdzie złe wciórności
dopiekają – którym źle -
- panna młoda -
I po cóż te z Piekła duchy?
- poeta -
Niechaj przyjdą na podsłuchy,
na Wesele, gdzie muzyka…..
gdzie muzyka..?
Akt I scena 22 – radczyni pan młody
- pan młody -
nie wiesz nie
to tak jak by w uniesieniu….
- radczyni -
W równe nogi wskoczyć w studnie
Nie utoniesz, nie utoniesz
Topi się, kto bierze żonę.
- pan młody -
Niech się stopi, niech się spali
wielkie oczy małe
byle grali na wesele.
Jak się ta muzyka miele,
jak na żarnach, hula, dzwończy,
niech za huka, stuka, puka,
pląsa, bije, przybasuje,
piska skrzypiec struną cienką,
tak podskocznie tak mileńko;
niech się miele jak młyn wodny
szumiejąca, niech się snuje,
szemrzy zgniata ugniata
a niech w dźwiękach się nie kończy
choć by usnąć w tańcowaniu
przy mieleniu, przy hukaniu,
w zapomnieniu, w zapomnieniu,
zapomnisz wszystko
w kołysaniu, w zapomnieniu,
w kołysaniu, w zapomnieniu, kołysaniu
zapomnisz raz
światy czarów – czar za światem! -
jestem wtedy wszystkim bratem
i wszystko jest dla mnie swatem
w tym weselu, w tej radości:
bo ja tak mowie
Bóg mi gości pozazdrości.
i tak
i nie
Filed under: Wszystko
E, niewiesz co jest? Chcesz mała klapsa?
W akcji erotic master lalowe salsa, old school alkatras
La Isla Bonita przyklejona do rurki, jak szczyl do nocnika
Serce mi pika, bądź moja bejbe.
Myślę podejdę, pałeczkę przejmę,
A jej cialo uuu, te pośladki uuu lalala…
Podejść się wstydzę, choć ręce bliżej mini spódniczki.
Masz tyłeczek śliczny, do uszka szepcze, sam czuje dreszcze.
Chodź cię popieszczę, tak jak nikt jeszcze.
Może się zmieszczę, w karnecie tańca.
Choć mój stan sie pogarsza, to piwo mnie wzmacia.
Uwierz w co mówię, bo na codzień ćwiczę
Sztukę wkładania ręki pod spódnicę.
Niewyglądasz na dziewice, full wypas, servis
Bo ja pełen energii, jak zdrowy plemnik.
Pokażę ci raj, pokażę ci zło…
Oh… oh… o-oo
Uwiedziony przez wróżkę, w pokoju z łóżkiem
Lala w łazience, więc opróżniam puszkę
Pijąc duszkiem mocnego le-e, energia te-e,
Muzyka w tle-e, rozglądam się-e lać mi się chce-e.
Mówię poczekam, ona wyjdzie, ja wskoczę,
Rozluźnię kroczę i spowrotem się zgłoszę,
Bo już walkę z moczem toczę, muszę wytrzymać
Nie mogę się zeszczać, bo byłby finał.
I na nic cały klimat i wszystkie komplementy
Jak nie uchwycę puenty. Wiem, jestem wcięty,
Ale kuśka pracuje, więc czekam na WC,
Nerwy swe studzę, by nie wyjść jak uczeń.
Wiem, gdzieś były klucze, szybko tam wejdę,
Zkorzystam z WC i stresy niepotrzebne pewnie-e…
Niby to proste, ale po tylu browarach prosto nie dotre.
Dotarłem, z zamkiem i poszło,
A ta laska sikała na stojąco!